Equilibra na ratunek wysoko i średnioporowatym włosom.

6/23/2014 Adabloguje 1 Comments

Witam serdecznie :) 

Dzisiaj "na tapecie" maska do włosów marki Equilibra: 





Po wczorajszym wprowadzeniu dotyczącym porowatości włosów nadszedł czas, aby pokazać wam kosmetyki, które idealnie współgrają z moimi włosami. Pierwsze efekty widać już po kilku użyciach :).

Tak jak w temacie, maska przeznaczona jest do włosów wysoko i średnioporowatych, a więc suchych, puszących się, także kręconych i delikatnych. Maska wprowadziła rewolucję u mnie na półce i na głowie, była pierwszym produktem który zakupiłam, gdy zorientowałam się, jaki typ włosów posiadam. 



Intensywnie odżywiająca i regenerująca maska do włosów Equilibra posiada bardzo bogaty skład, a te istotne i najważniejsze pozycje widnieją bardzo wysoko w składzie! Sami zobaczcie: 


Aloes jako humektant, którego zadaniem jest nawilżać nasze włosy, znajduję się na drugiej pozycji. Podobnie jest z alkoholem cetylowym, (jest to emolient), który pozostawia warstwę ochronną na naszych włosach, a w rezultacie zatrzymuje wodę i zapobiega jej nadmiernemu wyparowywaniu. Na bogato, prawda? :). W składzie znajdziemy także olejek arganowy, keratynę (także pozostawia "film" na włosach) oraz wiele innych, cennych składników, na które możecie zerknąć sobie poniżej :). 




Dziewczyny, gdybyście chciały dowiedzieć się więcej na temat poszczególnych składników, zapraszam was do odwiedzenia encyklopedii kosmetycznej: http://www.kosmopedia.org/ . Znajdziecie tutaj nie tylko informacje o składzie, ale także wiele innych przydatnych ciekawostek. 



Wracając do maski, słów kilka na temat nakładania i rezultatów. Mycie włosów w moim przypadku odbywa się przy użyciu metody OMO (odżywka-mycie-odżywka), jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, zaglądnijcie tutaj: wiedzmabloguje.  lub anwen . 

Maskę nakładam po umyciu włosów szamponem, nie mieszam z innymi odżywkami, ponieważ nie ma takiej potrzeby, jest bardzo bogata i zróżnicowana pod względem składu, zachowuje proporcje w dostarczeniu włosom emolientów, humektantów i protein. Po nałożeniu owijam włoski  folią aluminiową i zakładam czepek. Nie musicie używać folii. Ja stosuje, ponieważ pod folią wytwarza się ciepło i mam wrażenie, że odkąd zaczęłam jej uzywać, działanie produktów jest efektywniejsze. A to wszystko dlatego, iż wszystkie produkty szybciej wchodzą w reakcję z włosami pod wpływem wytwarzanego ciepła. Maskę trzymam 40 minut, producent zaleca 5, ale dla mnie to zdecydowanie za mało. Lepiej potrzymać troszeczkę dłużej, niech te dobrocie mają czas na wchłonięcie się w głąb naszych włosów :). 


Po zmyciu maski: włosy są delikatne w dotyku i dogłębnie nawilżone. Dzięki tej masce pozbyłam się suchych końcówek, z którymi kiedyś miałam odwieczny problem i za wszelką cenę nie mogłam ich wyeliminować. 


Konsystencja: w porządku, maska nie spływa z włosów i dobrze się trzyma.

Zapach: i tutaj jest jedyny minus, maska nie ma zbyt przyjemnego zapachu, jest duszący, przypominający zapach tuż po farbowaniu włosów. Z drugiej strony idzie się przyzwyczaić ;). 

Cena: Za maskę zapłaciłam 25 zł o pojemnośći 200 ml. Nie jest bardzo tania, ale naprawdę warto! :)

Dostępność: Produkty tej marki dostępne są w aptekach (przynajmniej ja jak na razie spotkałam się z ich dostępnością wyłącznie w aptekach). Wersja dla leniwych: http://www.e-zikoapteka.pl/ - internetowa apteka, w której można dostać produkty z tej firmy i z tego co widzę maska kosztuje 23,90 zł :). 



Cóż mogę więcej powiedzieć, jeśli macie dziewczyny bardzo przesuszone włosy polecam wam także szampon do włosów z tej serii. Nie będziecie żałować, gdy się skusicie :). 

Życzę miłego dnia i pozdrawiam,

Ada. 






1 komentarz:

  1. OMO - pierwsze słyszę, i przekażę mojej kręconej córce.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was sprawiają mi wielką radość ! :)).
Jesteście moją MOTYWACJĄ :-).